Rynek

Jak zmieniają się oczekiwania klientów automatów

· 8 min czytania
Jak zmieniają się oczekiwania klientów automatów

Czego dziś oczekują klienci automatów: płatności kartą, szerszego wyboru, informacji o produktach i niezawodności.

Pracownica podchodzi do automatu w przerwie między spotkaniami. Ma w ręku telefon, w kieszeni nie ma ani jednej monety. Szuka czegoś bez cukru i chce wiedzieć, czy baton nie zawiera orzechów. Automat pokazuje tylko numery półek i naklejkę „tylko monety”. Pracownica odchodzi z pustymi rękami i idzie do sklepu po drugiej stronie ulicy. Ten tekst opisuje, czego dziś oczekują osoby korzystające z automatów i co z tego wynika dla miejsca, które automat gości. Nie podajemy danych rynkowych ani prognoz. Pokazujemy, jak rozpoznać oczekiwania własnych użytkowników i jak rozmawiać o nich z operatorem.

Zakup ma być prosty od pierwszej sekundy

Osoba przy automacie zwykle ma mało czasu. Wyskoczyła na chwilę z biura, czeka na pociąg albo ma krótką przerwę na hali. Każdy dodatkowy krok zmniejsza szansę na zakup. Jeśli trzeba szukać numeru produktu, liczyć drobne i czekać na resztę, część osób zrezygnuje. Oczekiwanie jest proste: podchodzę, widzę, wybieram, płacę, odbieram. Nie chodzi o efektowny ekran, tylko o brak przeszkód. Dobrze opisane półki, czytelne ceny i jasna informacja o sposobach płatności robią więcej niż nowe oświetlenie. Zanim zaczniesz myśleć o nowym urządzeniu, stań przy obecnym automacie z perspektywy kogoś, kto widzi go pierwszy raz. Zobacz, w którym momencie zakup się komplikuje.

Brak czytnika kart to często brak zakupu

Wiele osób nie nosi już gotówki. Płacą kartą, telefonem albo zegarkiem i oczekują, że automat też to umożliwi. Gdy czytnika nie ma, sprzedaż po prostu nie dochodzi do skutku. Klient nie zgłasza tego nikomu. Odchodzi i następnym razem nawet nie podchodzi. Dlatego informacja o płatnościach powinna być widoczna z daleka, a nie dopiero przy szczelinie na monety. Jeśli Twój automat przyjmuje tylko gotówkę, zapytaj operatora, czy można go doposażyć w czytnik. Szczegóły techniczne i koszty zależą od urządzenia i umowy, więc o nie pytaj bezpośrednio. Warto też ustalić, co się dzieje, gdy płatność bezgotówkowa nie przejdzie, a pieniądze zostaną pobrane. Klient powinien wiedzieć, gdzie to zgłosić.

Wybór, który pasuje do miejsca

Rośnie zainteresowanie produktami bez cukru, wegańskimi i bez glutenu. Nie znaczy to, że automat ma sprzedawać wyłącznie zdrową żywność. Oznacza raczej, że jedna półka z prostszymi produktami może zatrzymać osoby, które wcześniej omijały automat. Ważne jest dopasowanie do miejsca. W biurze sprawdzą się inne produkty niż na uczelni, a jeszcze inne na hali produkcyjnej pracującej na zmiany. Nocna zmiana często szuka czegoś sycącego, a nie kolejnego batonika. Studenci przed egzaminem chcą kawy i czegoś szybkiego. Najlepiej zapytać samych użytkowników, zamiast zgadywać. Operator może potem przetestować kilka produktów i zobaczyć, co rzeczywiście się sprzedaje.

Informacja o składzie i alergenach

Coraz więcej osób czyta etykiety. Ktoś ma alergię, ktoś inny unika laktozy, jeszcze ktoś liczy cukier. Przy automacie trudno obejrzeć opakowanie przed zakupem, bo produkt jest za szybą. To realny problem dla osoby z alergią. Dlatego warto ustalić z operatorem, jak klient może poznać skład produktu przed zapłatą. Czasem wystarczy, że opakowanie jest ustawione etykietą do przodu. Czasem automat ma ekran z opisem produktu. Źródłem informacji o składzie i alergenach jest zawsze etykieta producenta. Nie przepisuj jej ręcznie na kartce przyklejonej do automatu, bo łatwo o błąd, a skład może się zmienić przy nowej dostawie. Lepiej odsyłać do oryginalnego opakowania.

Automat, który po prostu działa

Pusty lub zepsuty automat szybko traci zaufanie. Wystarczą dwie nieudane próby, żeby ktoś przestał z niego korzystać na dobre. Ludzie pamiętają, że automat „zjadł” im pieniądze, dłużej niż pamiętają dobrą kawę. Dlatego niezawodność jest jednym z najważniejszych oczekiwań, choć rzadko ktoś mówi o niej głośno. Pomaga telemetria, czyli zdalne przesyłanie informacji o stanach i błędach do operatora. Dzięki niej operator może szybciej zauważyć brak produktu albo usterkę. Równie ważna jest jasna ścieżka zgłoszenia. Na automacie powinien być widoczny kontakt do operatora i krótka informacja, jak zgłosić problem. Klient, który wie, gdzie napisać, rzadziej odchodzi z poczuciem, że został oszukany.

Różne miejsca, różne oczekiwania

Nie ma jednego klienta automatu. W biurze liczy się szybka kawa przed spotkaniem i coś słodkiego po obiedzie. Na uczelni ważna jest cena i dostępność wieczorem, gdy bufet jest już zamknięty. Na dworcu ludzie kupują w biegu i chcą zapłacić jednym dotknięciem. W szpitalu z automatu korzystają odwiedzający, którzy czekają godzinami i potrzebują wody albo czegoś do jedzenia. Na hali produkcyjnej najważniejsze są przerwy, bo wtedy przy automacie ustawia się kolejka. Każde z tych miejsc potrzebuje innego asortymentu, innego rytmu uzupełnień i innego ustawienia urządzenia. Dlatego oczekiwania klientów warto badać w konkretnym miejscu, a nie przenosić je z ogólnych opinii o vendingu.

Skąd wiedzieć, czego chcą Twoi użytkownicy

Najprostsze źródło to dane sprzedażowe. Operator zwykle wie, które produkty schodzą szybko, a które leżą do końca terminu. Poproś o krótkie podsumowanie i omów je razem. Drugie źródło to sami użytkownicy. Krótka ankieta z trzema lub czterema pytaniami powie więcej niż długi formularz, którego nikt nie wypełni. Zapytaj, czego brakuje, o jakich porach ludzie korzystają z automatu i co ich zniechęca. Trzecie źródło to obserwacja. Postój przy automacie w przerwie obiadowej i zobacz, co się dzieje. Czy ludzie czekają? Czy szukają czegoś, czego nie ma? Czy rezygnują przy płatności? Takie proste obserwacje często pokazują problem, którego nie widać w liczbach.

Rozmowa z operatorem

Oczekiwania klientów same niczego nie zmienią. Trzeba je przekazać operatorowi w zrozumiały sposób. Zamiast ogólnego „ludzie są niezadowoleni” powiedz konkretnie: brakuje płatności telefonem, nie ma niczego bez cukru, kawa kończy się przed południem. Operator łatwiej zareaguje na konkretny problem niż na ogólną uwagę. Zapytaj, co da się zmienić od razu, a co wymaga nowego urządzenia lub zmiany umowy. Często asortyment można zmienić szybko, a nowy czytnik czy dodatkowy automat to temat na dłuższą rozmowę. Warunki współpracy opisuje umowa. Jeśli zmiany mają wpływ na rozliczenia, sprawdź je w umowie, zanim cokolwiek uzgodnisz ustnie.

Czego nie oczekiwać od jednego automatu

Jeden automat nie zastąpi stołówki ani sklepu. Nie zmieści stu produktów i nie będzie miał świeżych dań na każdą porę dnia. Warto to powiedzieć wprost, także użytkownikom. Jeśli oczekiwania są dużo większe niż możliwości jednego urządzenia, rozważ inne rozwiązanie. Może to być drugi automat w innym miejscu budynku, automat z produktami chłodzonymi albo mikromarket w zamkniętym biurze. Każde z tych rozwiązań ma swoje wymagania co do miejsca, zasilania i obsługi. Szczegóły techniczne podaje producent urządzenia, a operator wie, co da się zrobić w Twojej lokalizacji. Lepiej jasno ustalić granice niż obiecać coś, czego automat nie dowiezie.

Zmiany wprowadzaj stopniowo

Gdy już wiesz, czego chcą użytkownicy, kusi, żeby zmienić wszystko naraz. Zwykle lepiej działa podejście krok po kroku. Najpierw popraw rzeczy proste: opisy półek, widoczną informację o płatnościach, kontakt do operatora. Potem zmień część asortymentu i zobacz, jak reagują ludzie. Dopiero na końcu rozważ nowe urządzenie. Dzięki temu wiesz, która zmiana przyniosła efekt. Gdy zmieniasz wszystko jednocześnie, trudno powiedzieć, co zadziałało, a co nie. Daj każdej zmianie kilka tygodni. Ludzie potrzebują czasu, żeby zauważyć, że w automacie pojawiło się coś nowego, zwłaszcza jeśli wcześniej przestali do niego zaglądać.

Czystość i wygląd urządzenia

Klient ocenia automat w pierwszych sekundach. Zakurzona szyba, lepiąca się klawiatura i rozlana kawa na tacce mówią mu więcej niż jakakolwiek naklejka. Jeśli urządzenie wygląda na zaniedbane, ludzie zakładają, że produkty w środku też mogą być zaniedbane. To szczególnie ważne przy automatach z kawą i produktami chłodzonymi. Ustal z operatorem, kto i jak często czyści zewnętrzną część urządzenia, a kto wnętrze. Sposób czyszczenia opisuje instrukcja producenta. Po stronie lokalizacji zostaje zwykle otoczenie automatu: kosz na śmieci obok, czysta podłoga i dobre światło. Automat w ciemnym kącie, obok przepełnionego kosza, sprzedaje mniej, nawet jeśli w środku wszystko jest w porządku.

Godziny, w których automat jest potrzebny

Automat ma jedną przewagę nad bufetem i sklepem. Może działać wtedy, gdy wszystko inne jest zamknięte. To oczekiwanie widać w miejscach pracujących na zmiany, w szpitalach i w akademikach. Ktoś kończy zmianę późnym wieczorem i chce kupić wodę. Ktoś inny czeka na oddziale przez całą noc. Jeśli automat stoi w części budynku zamykanej po południu, ta przewaga znika. Sprawdź, kto ma dostęp do automatu i w jakich godzinach. Zastanów się też, czy uzupełnienia nie wypadają tuż przed szczytem, gdy półki powinny być pełne. Rytm uzupełnień ustala operator, ale może go dopasować tylko wtedy, gdy wie, kiedy ludzie najczęściej kupują.

Mniej odpadów, więcej porządku

Część osób zwraca uwagę na to, co zostaje po zakupie. Kubek po kawie, opakowanie po kanapce, butelka po wodzie. Jeśli obok automatu nie ma gdzie tego wyrzucić, odpady lądują na parapecie albo na stole w kuchni. To drobna rzecz, ale wpływa na to, jak ludzie postrzegają cały punkt. Warto ustawić obok automatu kosze do segregacji, zgodne z zasadami obowiązującymi w budynku. O szczegóły zapytaj zarządcę budynku. Przy automacie z kawą zapytaj operatora, czy można korzystać z własnego kubka. Nie każde urządzenie na to pozwala, więc odpowiedź zależy od modelu i ustawień. Jeśli tak, wiele osób chętnie z tego skorzysta.

Co sprawdzić, zanim zaczniesz zmiany

Przed rozmową z operatorem przejdź przez krótką listę.

Odpowiedzi pokażą, od czego zacząć i które zmiany są najpilniejsze.

Klient ma ostatnie słowo

Oczekiwania klientów automatów zmieniają się razem z ich codziennymi nawykami. Płacą inaczej, czytają etykiety, mają mniej cierpliwości do zepsutych urządzeń. Nie trzeba śledzić trendów, żeby za tym nadążyć. Wystarczy patrzeć na własny automat i słuchać ludzi, którzy z niego korzystają. Raz na jakiś czas zadaj im kilka prostych pytań i przekaż odpowiedzi operatorowi. Tak powstaje automat, do którego ludzie wracają z przyzwyczajenia, a nie z braku innego wyjścia. Pracownica z początku tego tekstu nie potrzebowała niczego wyszukanego. Chciała zapłacić telefonem i sprawdzić skład batona. Gdy automat to umożliwia, nie musi biec do sklepu po drugiej stronie ulicy. A przerwa między spotkaniami znów trwa tyle, ile powinna.

Więcej na ten temat: Vending i Płatności bezgotówkowe w handlu.

FAQ

Czy każdy automat powinien mieć czytnik kart? Nie musi, ale w wielu miejscach jego brak oznacza mniej zakupów. O możliwość doposażenia zapytaj operatora.

Skąd wiedzieć, czego chcą użytkownicy? Z danych sprzedażowych operatora, krótkiej ankiety i obserwacji automatu w godzinach największego ruchu.

Gdzie klient sprawdzi alergeny? Na etykiecie producenta. Warto ustalić z operatorem, jak pokazać ją przed zakupem.

Czy oczekiwania różnią się w zależności od miejsca? Tak. Biuro, uczelnia, dworzec i szpital mają różnych użytkowników i różne potrzeby.

Powiązane artykuły